Wybitne postaci
Józef Solski
„… Ś.p. Józef posiadał wszelkie warunki zdolnego i dobrego nauczyciela pod każdym względem. A chociaż wiek podeszły upiększył włos jego srebrzystym szronem, a twarz poorał zmarszczkami i nadwerężył siły to przecież przetrwał w nim do późnej starości młodzieńczy zapał, dar rozbudzania umysłów, jasność i zrozumiałość w nauczaniu, jako też silną wolę panującą nad przykrościami położenia, otwartą serdeczność, chęć do ustawicznego kształcenia się o własnych siłach, ojcowską powagę i rozsądek. Posiadając tedy takie przedmioty zrobił ś.p. Józef wiele w Haczowie w krótkim stosunkowo czasie, bo od roku 1857 do 1867.
To też szkoła w Haczowie była podówczas wzorową, za co nawet wyższe władze szkolne wyraziły ś.p. Józefowi swe całe uznanie, jak to po dziś dzień świadczą jeszcze akta szkolne.
W uznaniach tych nie zawiodły się wcale owe władze. Ta bowiem mozolna praca wydała wkrótce zdrowy plon. Nauki udzielane przez św.p. Józefa trafiły w serca wychowanków i zachęciły ich do dalszej pracy umysłowej tak, że obecnie bardzo wielu z nich jest rozrzuconych po świecie na różnych, szczytnych nawet stanowiskach. Ale bo też ś.p. Józef jako nauczyciel ludowy powołanie swoje do głębi pojmował. Wiedział on dobrze, że uzacnienie ludu przez umoralnienie to prawdziwy cel oświaty, to najważniejsze zadanie szkoły jako zakładu wychowawczego….
…Niezwykłą tedy łagodnością, uprzejmością i prostotą ducha, połączoną ze szlachetną dumą swego powołania, ściągał lud w wolnych chwilach całymi gromadami do zabudowania szkolnego, i tu różnymi prelekcjami rozjaśniał ciemności w umysłach włościan, uszlachetniał serca, rozbudzał poczucie godności osobistej, rozgrzewał do tego co jest pięknem i szlachetnem – przez co zdobył sobie w całej gminie wdzięczność, miłość, zaufanie i ogólny szacunek….
…i teraz jeszcze widzi się tę poważną a sympatyczną postać starca ś.p. Józefa Solskiego owego prawdziwego ojca, tulącego do siebie dziatwę szkolną, i teraz jeszcze czuje się tę rękę, którą tak umiejętnie ś.p. Józef prowadził ostrym rylcem po piersiach dziatwy, żłobiąc nim nigdy niezatarte religijne i moralne zasady, które miały być gwiazdą przewodnią Jego wychowanków w późniejszym ich życiu. Za taką to moralną a skuteczną pracę ś.p. Józefa powstała przed paru laty między byłymi jego uczniami myśl wzniesienia pomnika na jego grobie, aby tym w świecie używanym sposobem okazać wdzięczność, oddać publicznie cześć jego cieniom. W tym dopiero roku, kiedy wszyscy prawie uczniowie ś.p. Józefa mają już odpowiednie stanowiska, myśl tę powtórnie poruszono. Aby zaś sprawa postępowała raźniej, zawiązał się w tym roku komitet, do którego weszli: Wielebny ksiądz Bronisław Stepek tutejszy wikary, jako przewodniczący, pan Józef Stepek naczelnik gminy jako komitetowy i wreszcie Piotr Stepek kierownik szkoły jako sekretarz komitetu. Zadaniem komitetu było zebrać ile możności jak największy kapitał fundacyjny i wybudować pomnik stosownie do zebranego funduszu.
W tym więc celu rozesłał komitet odezwy do wszystkich byłych uczni ś.p. Józefa z uprzejmą prośbą, by myśl tak piękną dowolnymi datkami pieniężnymi popierać raczyli. Odezwę tę wszyscy uczniowie najchętniej przyjęli i w odpowiedzi przysłał każdy choć skromną ale chętnie ofiarowaną kwotę. Komitet zamówił za 75 złr. wedle przedłożonego rysunku pomnik kamienny w stylu gotyckim z marmurową płytą noszącą napis: „ spoczywający tu ś.p. Józef Solski były nauczyciel w Haczowie prosi o westchnienie do Boga. Pomnik ten uznając Jego pracę - wznieśli wdzięczni uczniowie”. Kiedy już pomnik stanął, nastąpiło dnia 18 grudnia osłonięcie jego i poświęcenie.”